a

Co dalej z branżą drogową?

Co dalej z branżą drogową?
Co dalej z branżą drogową?
Co dalej z branżą drogową?
Co dalej z branżą drogową?

12 kwietnia 2013 r. odbyła się debata branżowa “Co dalej z branżą drogową?”, w której uczestniczyli m.in. zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury Andrzej Adamczyk, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki, a także przedstawiciele Sekcji Krajowej Drogownictwa NSZZ „Solidarność” oraz firm wykonawczych.

Celem dyskusji była analiza sytuacji w branży budownictwa drogowego w przededniu nowej perspektywy unijnej. Omówione zostały poszczególne kwestie związane z procesem inwestycyjnym, a konkretnie z planowaniem, wykonawstwem oraz nadzorem drogowych inwestycji infrastrukturalnych. Najwięcej uwagi poświęcono kluczowemu zagadnieniu, jakim jest finansowanie inwestycji.

W debacie udział wzięli:

  • Andrzej Adamczyk, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastrukury
  • Marek Bujalski, prezes zarządu ViaMens
  • Zbigniew Kowalczyk, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Związkowej, Skanska
  • Sławomir Kubera, wiceprzewodniczący Sekcji Krajowej Drogownictwa NSZZ „Solidarność”
  • Jacek Pasikowski, dyrektor Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowo-Handlowego „PrOWERk”
  • Rafał Sałabun, członek prezydium Sekcji Krajowej Drogownictwa NSZZ „Solidarność”, GDDKiA oddział Katowice
  •  Andrzej Tracz, przewodniczący Sekcji Krajowej Drogownictwa NSZZ „Solidarność”
  • Jakub Troszyński, dyrektor biura prawnego, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
  • Lech Witecki, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad

Jeśli nie KFD to co?

W lipcu 2009 r. sejm przyjął budzącą już wówczas wiele kontrowersji nowelizację ustawy o Krajowym Funduszu Drogowym. Na jej mocy możliwe stało się pożyczanie pieniędzy KFD z budżetu państwa, co miało przyspieszyć ich wydatkowanie na zadania drogowe. Odtąd przeznaczane na ten cel środki pochodzić miały z obligacji emitowanych przez Bank Gospodarki Krajowej, na które gwarancji udziela Skarb Państwa. Jest to jednak pieniądz pożyczony i droższy, podczas gdy najtańszym rozwiązaniem jest finansowanie inwestycji z budżetu państwa. Nadszedł już czas spłacania odsetek od wyemitowanych obligacji i najwięksi przeciwnicy przyjętego rozwiązania zaczęli nazywać KFD Krajowym Funduszem Długu.

Andrzej Adamczyk, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury:

– Szacuje się, że Krajowy Fundusz Drogowy generuje obecnie 35 mld zł deficytu. Biorąc pod uwagę jego zobowiązania, takie jak spłata kapitałowa czy wypłaty dla firm realizujących inwestycje, już dzisiaj powinniśmy się zastanowić, jakie instrumentarium finansowe powinno zostać użyte, aby w 2020 r. nie okazało się, że w Polsce nie ma środków na budowę dróg.

Obecnie jesteśmy już na konkretnym etapie i przede wszystkim musimy znaleźć środki na spłatę istniejących zobowiązań oraz na kolejne inwestycje.

Lech Witecki, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad:

– Zaplanowaliśmy, że wszędzie, gdzie będzie to możliwe i uzasadnione zadania inwestycyjne będą dzielone na krótsze, 10–15-kilometrowe odcinki. Praktyka pokazuje, że takie odcinki nasze firmy budują znacznie sprawniej niż dłuższe, liczące 25 czy 30 kilometrów. Zrobimy to po to, by ułatwić wykonawcom logistykę, z którą dotychczas bywały problemy. Krótsze odcinki będą też wymagały zaangażowania przez wykonawców mniejszych zasobów finansowych, a co za tym idzie niższych zabezpieczeń.

Andrzej Tracz, przewodniczący Sekcji Krajowej Drogownictwa NSZZ „Solidarność”:

–  Jeśli sytuacja się nie zmieni, już wkrótce trudno będzie znaleźć fachowców do realizacji inwestycji. Wiele firm upada i istnieje poważne zagrożenie, że pewne kompetencje będą nie do odtworzenia.

Zbigniew Kowalczyk, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Związkowej, Skanska:

– Należałoby szukać nowych źródeł finansowania, alternatywą mogłoby być partnerstwo publiczno-prywatne. Państwo polskie, w moim odczuciu, w niewystarczającym stopniu nalegało na forum unijnym na zdefiniowanie obciążeń budżetowych w ramach PPP. Należałoby zatem stworzyć odpowiednie ramy prawne dla rozwoju tej formy realizacji inwestycji, a przede wszystkim należałoby przestać się jej bać. Wtedy odpowiedzieć na pytanie co dalej z branżą drogową będzie bardziej optymistyczna.

Jacek Pasikowski, dyrektor Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowo-Handlowego „PrOWERk”:

– Korzystanie z obcych referencji jest w moim odczuciu niepoważne, ponieważ na opinię pracuje się latami i jest to kwestia zaufania. Uważam, że jest to problem wymagający szybkiego rozwiązania. Należy stworzyć system sprawdzalnych na terenie Unii referencji.

Marek Bujalski, prezes zarządu ViaMens:

– Inspektor budowlany bezpośrednio na budowie nie będzie brał za podstawę prawną wytycznych, lecz rozporządzenie ministra, ponieważ jest ono związane z Ustawą Prawo budowlane. Gdy element infrastruktury drogowej jest zaprojektowany zgodnie z wytycznymi (np. GDDKiA) , a niezgodnie z rozporządzeniem, inspektor na pewno zakwalifikuje to rozwiązanie jako niewłaściwe.

Zobacz także Utrzymanie standardów na drogach krajowych!