a

Pozwólcie nam budować

Pozwólcie nam budować
Pozwólcie nam budować
Pozwólcie nam budować

Pozwólcie nam budować brzmiał apel branży wyrażony podczas debaty, która odbyła się 6 kwietnia 2011 r. Spotkaliśmy się, aby porozmawiać o trudnej sytuacji związanej z realizacją inwestycji drogowych. Poszukajmy wspólnie jej rozwiązania.

Uczestnicy debaty:

  • Stefan Bekir Assanowicz, prezes zarządu ZBM Inwestor Zastępczy
  • Małgorzata Jezierska, dyrektor ds. realizacji w Przedsiębiorstwie Robót Mostowych Mosty-Łódź
  • Marek Krajewski, dyrektor ds. rozwoju kruszyw w spółce Lafarge Kruszywa i Beton
  • Hubert Tański, radca prawny w kancelarii CMS Cameron McKenna

Największy w Europie program budowy dróg cieszy się dobrym PR, choć społeczeństwem co rusz wstrząsa wiadomość o spękanych nawierzchniach świeżo oddanych do użytku czy o oszczędnościach wykonawców, które nie pozostają bez wpływu na jakość. Czemu wykonawcy posuwają się nawet do czynów karalnych? Dlaczego jakość oddawanych inwestycji coraz częściej budzi zastrzeżenia i jak temu przeciwdziałać? Między innymi na te pytania próbowali znaleźć odpowiedź uczestnicy debaty, która pod koniec kwietnia br. odbyła się w gościnnych progach Kancelarii CMS Cameron McKenna w Warszawie.

Stefan Bekir Assanowicz, prezes zarządu ZBM Inwestor Zastępczy Sp. z o.o.:

Realizację kontraktu powinna poprzedzać wnikliwa weryfikacja dokumentacji projektowej. Moglibyśmy wówczas uniknąć wielu błędów, a zamawiający przekazywałby wykonawcy jakościowo dobry projekt. Również kosztorys inwestorski powinien podlegać ocenie. Moim zdaniem tajność budżetów nie znajduje uzasadnienia – budujemy ze środków publicznych. Dlaczego wykonawcy nie mogą poznać budżetu projektu, tylko muszą dociekać jego wartości po wysokości wadium?

Jestem za kategoryzacją przedsiębiorstw, choć w naszym kraju budzi to sprzeciw. Wysuwany jest argument o naruszaniu zasad wolnej konkurencji. A przecież kilka małych firm bez doświadczenia to nie to samo, co jedna duża i doświadczona. Już mamy tego efekty na kilku dużych projektach. Oprócz ceny ‒ a jestem krytykiem jedynego kryterium najniższej ceny ‒ powinno być brane pod uwagę doświadczenie firmy, jej zdolności techniczne i technologiczne, potencjał ludzki i sprzętowy oraz proponowany czas realizacji.

Małgorzata Jezierska, dyrektor ds. realizacji, Przedsiębiorstwo Robót Mostowych Mosty-Łódź S.A.:

Poza przepisami, których trzeba przestrzegać, ważną rolę w procesie budowlanym, o czym nie można zapominać, odgrywa wiedza techniczna. Zamiast zastępować inżynierów urzędnikami czy prawnikami, raczej więcej rozmawiajmy. Nie zawsze wszyscy muszą się zgadzać, istotniejsza jest atmosfera współpracy i wspólne dążenie do celu. Wykonawcy nie mogą ponosić całego ryzyka, w umowach powinna obowiązywać równość podmiotów. Przywileje nie są zarezerwowane wyłącznie dla zamawiającego.

Marek Krajewski, dyrektor ds. rozwoju kruszyw, Lafarge Kruszywa i Beton Sp. z o.o.:

Nie dziwię się, że wykonawca spiera się z zamawiającym o wyniki badań wykonanych w różnych laboratoriach. Nie jest istotne, czy badania zostały wykonane w laboratorium akredytowanym czy zewnętrznym. Różnice między wynikami są olbrzymie. Na ogół wyniki z laboratoriów zamawiającego są gorsze, ale właśnie te są zawsze uważane za słuszne. Takie podejście nie jest niczym uzasadnione.

Nie wiem, jak należałoby rozwiązać problem powtarzalności i odtwarzalności badań. Pewnym wyjściem jest wspólne przeprowadzanie badań – przez zamawiającego i wykonawcę – w jednym laboratorium. Moim zdaniem wykonawca powinien wybrać jedno laboratorium, do którego ma zaufanie. Wystarczy, że porówna kilka kolejnych wyników badań, aby mógł zorientować się w tendencjach.

W Lafarge Kruszywa i Beton przykładamy wielką wagę do jakości, dlatego w niektórych naszych kopalniach wykonujemy 52 badania mrozoodporności w przeciągu roku, podczas gdy wymagane jest ono tylko raz. Takie podejście gwarantuje nam pierwsze miejsce na rynku producentów kruszyw.

Hubert Tański, radca prawny, CMS Cameron McKenna:

Polskie przepisy wychodzą naprzeciw wielu postulatom wykonawców. W praktyce zawodowej są jednak zapominane bądź pomijane. Mam na myśli np. możliwość wykorzystywania kryteriów innych niż cena, czy też instrumenty prawne umożliwiające dialog pomiędzy stronami procesu budowlanego. Skorzystanie z nich pomogłoby zakupić bardziej innowacyjne rozwiązania, czy też rozwiałoby wiele wątpliwości związanych z dokumentacją przetargową. Dotyczy to także późniejszych etapów: podpisywania umowy między zamawiającym a wykonawcą czy samego procesu budowlanego.

Podsumowanie

Uczestnicy debaty zgodnie powtarzali, że potrzebny jest dialog. Mamy w kraju dobrze wykształconych i doświadczonych inżynierów, trzeba tylko skorzystać z ich wiedzy. Realizacja każdej inwestycji powinna oznaczać konstruktywną współpracę wszystkich zainteresowanych. Cel jest jeden, warto zatem podążać do niego wspólnie, wzajemnie sobie pomagając.

Chodzi też o to, by sytuacja, w której inżynier zjawia się na radzie budowy w towarzystwie prawnika albo gdy budowa zamiast uroczystym przecięciem wstęgi kończy się rozprawą sądową, przestała uchodzić za normalną.

Zobacz także Uporządkować przepisy!